02.03.2016

Za wszystko

Za przeczytanie tego co właśnie teraz piszę,
Za porady pod ostatnim postem,
Za to, że tu jesteś.

Za to, że nie było postów,
Za to, że wpisy może czasem Cię nie interesowały,
Za to, że może nie zawsze były tematyczne.



Za wszystko.
*********************************************************************************
Cześć. 
Z tej strony być może po raz ostatni Juliette.
Powyżej (nad ''oddzielnikiem'') umieściłam podziękowania i przeprosiny. 
Jak możecie się domyśleć, odchodzę.
Ale nie z całego pisania w sieci. Tylko z tego bloga.
Z Lilla Lou też.
Ale pisać nadal będę, tylko, że na moim, nowym blogu. 
Którego z resztą jeszcze nie ma. 
Ale będzie.

-Myślę, że post ''pożegnalny'' warto było napisać (a w sumie nadal go piszę...) w celach informacyjnych-

A, i jeszcze jedno:
NIE ROBIĘ TEGO, ŻEBY POJAWIAŁY SIĘ KOMENTARZE TYPU 
''Nie... nie odchodź ;`(( Jesteś najlepszą blogerką jaką znałam! Proszę, nie odchodź!''
NIE. Mojej decyzji już nic nie zmieni.

Ale wiedzcie jedno- może kiedyś tu wrócę.

Dotrwał ktoś do końca? Nie sądzę. W każdym bądź razie bardzo dziękuję za przeczytanie.

Juliette

A teraz właśnie, gdy dodawałam etykietę, przypomniałam sobie, jak chciałam dostać się na tego bloga. Dziwnie się czuję. Dobra, dobra pa!

12 komentarzy:

  1. Ja miałam propozycję pisania tu...I odmówiłam ^-^ ja tam Cię nie znam nie będę rozpaczać...nie jesteś najlepszą bloggerką jaką znam...odejdź w spokoju...ech...Ja Cię nie chce obrażać po prostu nie napisałam tego czego nie chciałaś żebyśmy tu pisały...chrysiridiariphearia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze ^^ Po co ktoś ma w ogóle rozpaczać itp.
      Fajna reklama.

      Usuń
    2. dzięki muszę się promować

      Usuń
    3. Spoko, nie mam nic przeciwko.

      Usuń
    4. Spoko, nie mam nic przeciwko.

      Usuń
  2. Anonimowy3:04 PM

    Aha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie tak.

      Usuń
    2. Anonimowy6:15 PM

      Aha.

      Usuń
    3. Ok, możemy "ahać" cały czas, ale nie widzę powodu.

      Usuń
    4. Anonimowy3:25 PM

      Aha...

      Usuń
  3. Ja też tak miałam, niebyło mnie ponad 6 miesięcy i powróciłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może ja też kiedyś powrócę... być może.

      Usuń